13 rzeczy, które warto spakować na wycieczkę w góry. Poradnik dla początkujących

— PORADNIK —

Na górskie szczyty wspinam się od dzieciństwa – najpierw z Rodzicami, potem – na własną rękę. Z każdej takiej eskapady wracałem trochę mądrzejszy. Nauczyłem się m. in. tego, co warto spakować do plecaka na czas wycieczki w góry. Oto moja lista rzeczy, które zabieram ze sobą – mam nadzieję, że się Wam przyda.

 

*Poradnik dotyczy raczej jednodniowych letnich wycieczek – z bazą wypadową u stóp gór
– możliwych do odbycia nawet bez doskonałej kondycji i dużego górskiego doświadczenia.

 

0. Mały, wygodny plecak
Bez tego ani rusz. Wydaje się oczywiste, prawda? Niestety nie raz zdarzyło mi się widzieć tzw. „niedzielnych turystów”, którzy wybierali się w góry nieprzygotowani do tego stopnia, że nie mieli ze sobą nawet małego plecaczka. Bardzo nierozsądnie. Mały, bo im mniej będziemy mogli wziąć, tym mniej weźmiemy. Plecak musi być lekki. Wygodny, bo zawsze musimy liczyć się z tym, że nasza wspinaczka przeciągnie się na cały dzień. Nie możemy sobie pozwolić na brak komfortu.

 

1. Buty
Prawda, że zaskakuję Was przenikliwością? To już drugi raz… Nigdy byście na to nie wpadli. Idąc w góry należy ubrać… górskie buty! Nie warto ryzykować skręcenia nogi, wybierając się na szlak w – najlepszym wypadku – sportowych butach (nie wspominając nawet o innych „perełkach”). Nigdy nie wiadomo, czy nasza noga nie oprze się na zdradliwym kamieniu albo czy pogoda gwałtownie się nie zmieni (o co w górach nietrudno), „przekwalifikowując” nasze ścieżki w strumyki. Lepiej wtedy mieć na nogach solidne buty z twardą podeszwą i dobrą przyczepnością (Warto zaplanować ewentualne kupno takich butów sporo wcześniej, żeby zdążyć je – jak to się mówi – „rozchodzić”. Pójście w góry w nowiutkich butach prawie na pewno spowoduje bolesne obtarcia. Z tego samego powodu należy pamiętać o długich skarpetach, a nie żadnych „stópkach”.)

 

2. Spodnie
Skoro były buty i skarpety, to chyba czas na spodnie. Jakie najlepiej wziąć? Z racji, że akcja dzieje się raczej latem, uważam, że zdecydowanie najlepszym wyborem będą spodenki krótkie. Jednakże! Stale trzeba pamiętać o humorzastości pogody w górach. Na szczęście także w kwestii spodni możemy ją przechytrzyć. Z pomocą przychodzi nam bardzo sprytny wynalazek, jakim są spodnie z odpinanymi (a co za tym idzie również – przypinanymi) nogawkami. Zapewni nam to przewiew w razie upału i względne ciepło w razie ochłodzenia.

 

3. Polar i kurtka przeciwdeszczowa
Polar to najwspanialsze odkrycie ludzkości zaraz po lodach o smaku szarlotki i Internecie. Zapewnia ciepło, chroni przed wiatrem, jest miękki, miły i łatwo wcisnąć go do plecaka. Kurtka przeciwdeszczowa najczęściej się nie przydaje. Jednak zawsze należy mieć ją ze sobą – nawet gdy, wychodząc rano ze schroniska, widzimy bezchmurne niebo, a Jarosław Kret zapewnia z telewizora, że dziś nie spadnie ani kropla deszczu.

 

4. Nakrycie głowy
Prawdopodobnie nie spadnie ani kropa deszczu, a pan Kret mówił prawdę. Nie wolno sobie jednak pozwolić na całodzienny marsz w słońcu bez nakrycia głowy. Może to doprowadzić do bardzo przykrych skutków. Owszem – przyjemnie jest poczuć na szczycie wiatr we włosach, ale na czas pozostałej wędrówki należy założyć czapkę albo najlepiej kapelusz, żeby osłaniał także uszy.

 

5. Krem z filtrem
Zazwyczaj wystarczy nasmarować się rano przed wyjściem na szlak. Uszka, nosek, kark i całą resztę. (Do walki ze słońcem często przydają się też okulary przeciwsłoneczne.)

 

6. Latarka
Idziemy od stóp – do głów. Trasę należy zaplanować tak, żeby zdążyć zejść ze szlaku przed zmrokiem. Jeśli jednak zdarzy się, czego stanowczo radzę się wystrzegać, że noc zastanie nas jeszcze w górach, bardzo przyda się latarka – najlepiej typu „czołówka”. Pozwoli nam to oświetlić sobie drogę, a jednocześnie nie zajmie niepotrzebnie rąk. (Pamiętajmy o naładowanych bateriach.)

 

7. Mapa
Tradycyjna papierowa mapa najczęściej wystarcza. Jeśli jesteśmy nieco bardziej zapobiegawczy, możemy wybrać mapę laminowaną, żeby chronić ją przed ewentualnymi opadami. Zapoznajmy się z nią dokładnie przed wyruszeniem w góry, sprawdźmy legendę (który szlak jest najtrudniejszy, a który najłatwiejszy), zaplanujmy naszą trasę, sprawdźmy numery ratunkowe w górach, a przed wyjściem – koniecznie poinformujmy kogoś, dokąd się wybieramy.

 

985 lub 601 100 300
numery ratunkowe w górach (GOPR)

 

8. Apteczka
Drobne skaleczenia mogą zdarzyć się zawsze, a na te większe lepiej być przygotowanym. Bandaż, plastry, woda utleniona, maseczka do sztucznego oddychania itd. Warto się w to zaopatrzyć. To jeden z elementów; który, mamy nadzieję, nie będzie nam potrzebny.

 

9. Termos
A w nim ciepła herbata albo kawa. Nic tak nie dodaje otuchy na szczycie, jak łyk rozgrzewającego napoju. (I bynajmniej nie mówię o żadnym alkoholu. Stanowczo odradzam chodzenie po górach pod wpływem wyżej wymienionego. Po zejściu z gór – w ramach nagrody – bardzo proszę.)

 

10. Jedzenie i picie
Dobrze jest chodzić w góry, bo można wtedy zapomnieć na chwilę o diecie. Bez wyrzutów sumienia możemy wtedy zjeść batona energetycznego, bułkę z bananem, czekoladę i inne słodycze. Zaś do picia – WODA. Dużo wody. Słodkie napoje sprawią tylko, że będzie się nam jeszcze bardziej chciało pić. Oprócz wody – ewentualnie napoje izotoniczne.

 

11. Chusteczki
Ktoś dociekliwy mógłby zapytać: „na cholerę mi chusteczki”?! Spieszę z odpowiedzią. Zwykłe – gdyż nie znamy dnia ani godziny, a nawilżone… mogą się okazać także bardzo przydatne, gdy już wyjdziemy z krzaków.

 

12. Gwizdek
Żeby móc wezwać pomoc.

 

13. Coś na komary i kleszcze

 

Maciek Tomaszewski

PS. Dopisalibyście coś jeszcze? 😉

PPS. Mam nadzieję, że nieprzekonanych do gór przekona mój tekst pt. Bieszczady to stan umysłu lub relacja ze wspinaczki po rumuńskich Karpatach 😉

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: