Jak trafiłem na ukraiński festiwal muzyki rockowej #ZAXIDFEST2018

— UKRAINA AUTOSTOPEM 2018 — CZĘŚĆ IV To był fantastyczny wakacyjny dzień. Obudziliśmy się w naszym „obozie” w lesie; ja – w namiocie, Adrian – w hamaku. Zrobiliśmy sobie herbatę nad ogniskiem, umyliśmy się w jeziorze i poszliśmy kupić sobie arbuza na śniadanie. Poprzedniego wieczoru poznaliśmy świetną ekipę Ukraińców – Anię, Alexa, Andrieja i Dimę, którzy powiedzieli nam, że niedaleko Lwowa (jakieś 40 km) zaczyna się jutro wielki festiwal […]

czytaj więcej

Prawdziwie lwowskie przeżycia

— UKRAINA AUTOSTOPEM 2018 — CZĘŚĆ III Lwów od początku zaczął nas zaskakiwać. Wczesnym popołudniem dojechaliśmy do niego na stopa. Panowało chyba minimalnie większe poruszenie niż zazwyczaj, bo następnego dnia (24 sierpnia) Ukraina obchodziła Dzień Niepodległości. Stanęliśmy na przystanku i czekaliśmy na jakiś autobus. Znajdowaliśmy się na samym początku Lwowa. Oprócz nas stało tam jeszcze kilkanaście osób, więc gdy przyjechał autobus, zapytaliśmy jednego z wsiadających, czy dojedziemy nim […]

czytaj więcej

Autostopem na Ukrainę

— UKRAINA AUTOSTOPEM 2018 — CZĘŚĆ II Skłamałbym, gdybym powiedział, że ani trochę się nie bałem. Ale gdy dotarłem autostopem do granicy polsko-ukraińskiej, poczułem, że nie ma już odwrotu. Żądza przygody przeważyła. Obudziłem się w hotelu w Przemyślu. Było dosyć wcześnie, 8:00. Skorzystałem z cywilizowanej toalety (podczas autostopowej podróży nigdy się nie wie, kiedy przydarzy się następna taka okazja) i wyruszyłem. Kupiłem sobie na śniadanie mleko, banana i batona. Tak zaopatrzony usiadłem […]

czytaj więcej

Nie da się złapać stopa

— UKRAINA AUTOSTOPEM 2018 — CZĘŚĆ I Rozmawialiśmy sobie przy herbacie niedzielnym popołudniem. Ktoś nagle rzucił pomysł, żebym pojechał autostopem do Lwowa. Ani przez chwilę nie pomyślałem, że się nie da. Kiedy zapadła już decyzja o podróży, rozpocząłem przygotowania do wyjazdu. Najpierw obiecałem sobie, że nie zostawię wszystkiego – jak zwykle – na ostatnią chwilę. Pojechałem więc do kolegi, żeby pożyczyć od niego namiot. Pakować zacząłem się tradycyjnie rano następnego […]

czytaj więcej

Karkonosze. Od schroniska do schroniska

— KARKONOSZE 2018 — CZĘŚĆ II Mieliśmy ambitny plan, aby przejść jakieś 20 km po górach i od słynnego schroniska „Samotnia” dojść do schroniska na Szrenicy. Udało się nam. Obudziliśmy się w „Samotni”. Za oknem w promieniach porannego słońca połyskiwał pięknie Mały Staw. Pierwsi tego dnia turyści docierali właśnie do schroniska. A nam bardzo nie chciało się wstawać. Jeszcze dłuuuższą chwilę kręciliśmy i wierciliśmy się w naszych łóżkach, zanim rozsądek […]

czytaj więcej

Karkonosze. Na czarnym szlaku

— KARKONOSZE 2018 — CZĘŚĆ I Jest coś uzależniającego w górskiej wędrówce; marszu w słońcu i odpoczynku w cieniu, w piciu wody ze strumienia i oddychaniu pełną piersią na szczycie. Tym razem usłyszałem głos wzywający mnie w Karkonosze… Któregoś dnia wakacji – niedawno – odezwała się do mnie moja koleżanka – Dominika (poznaliśmy się na trasie Wyścigu Autostopem). Napisała, że ma kilka dni urlopu i pomysł, żeby wykorzystać je na górską […]

czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: