Stambulskie bazary – czyli tam, gdzie sprzedawcy śpiewają o mandarynkach

Byliśmy na kilku bazarach w Stambule. Wydaje mi się, że są to takie miejsca, w których nie dochodzi tylko do kupna i sprzedaży. Tam odbywa się coś więcej. To niemal ceremonia, rytuał, a nawet pewien rodzaj „nabożeństwa”. Byliśmy na kilku stambulskich bazarach; od słynnego The Grand Bazaar, po całkowicie nieturystyczne targowiska na obrzeżach centrum miasta. Jednak, wbrew temu, co by się mogło wydawać, wcale nie wybieraliśmy się tam w celu zrobienia zakupów (a przynajmniej  nie był […]

czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: