Białowieża – zapomniane miasteczko

Wino + wódka = okulary gratis!

Małe wschodnie miasteczko, w którym są żubry, a jak mój znajomy rozmawia ze swoimi sąsiadami, to nie jestem pewien po jakiemu.

Weszliśmy ze znajomym do małego sklepu spożywczego w Białowieży koło godziny 4:00 po południu. Nad wejściem na malutkie zaplecze wisiał obrazek z Panem Jezusem. Młoda, miła, ładna ekspedientka chyba żuła gumę. Znajomy kupował chleb, a ja się rozglądałem. Na ścianie naprzeciw ekspedientki, zaraz obok drzwi wejściowych wisiał NAJGENIALNIEJSZY plakat świata z NAJGENIALNIEJSZĄ promocją, jaką kiedykolwiek widziałem: „Przy zakupie dwóch sztuk alkoholu (wino, wódka) okulary przeciwsłoneczne gratis!”. Uwielbiam! (Niestety nie miałem przy sobie telefonu, a następnego dnia, gdy poszedłem tam, aby zrobić zdjęcie, promocji widocznie już nie było – musiała podziałać!)

Przybudówki

WP_20160423_013

Charakterystyczną cechą architektury wschodniej Polski (na pewno okolic Białowieży) są przybudówki. Zamiast stawiania kolejnych nowych budynków przy gospodarstwie domowym powstawały kolejne, często liczne, skrzydełka domów, mniejsze budyneczki, dobudówki, tworząc coś na kształt leżącej piramidy.

Białowieski Park Narodowy
Nie może zabraknąć spaceru po tym parku, kiedy się jest w Białowieży. To naprawdę piękna puszcza. Rośnie w niej coraz bardziej popularny czosnek niedźwiedzi w dużych ilościach. Jak się weźmie kawałek do ust i chwilę pożuje, to zaczyna szczypać w język i smakować już tą kupną przyprawą z woreczka. Oprócz zwierzaków z rezerwatu, które jak widać bardzo chętnie pozują do zdjęć, a nawet zaczepiają turystów (ŻUBR, wilk, ryś, dzik, sarna) można na wolności spotkać np. (mi się udało) puszczyka.

Jest coś pięknego we wschodniej części Polski. Piękna okolica, przyroda; ludzie piękni; starzy: panie – w chustkach na głowach, panowie… – różnie. „Cisza, spokój”… Białowieża jest bardzo przyjemnym miejscem. Człowiek czuje się tam trochę jak w domu 🙂

WP_20160423_014
WP_20160423_0151-e1470939173189

Maciej Tomaszewski

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: