Nie zakochuj się w autostopowiczce!

Naprawdę nie warto. Serio chciałbyś związać się z kobietą, która jest odważna, niezależna i szalona? Nie sądzę.

*ten artykuł może wywołać kontrowersje,
ale można też pamiętać, że ma charakter ironiczny 😀

Na samym początku dziewczyna sprawia wrażenie osoby całkiem normalnej. Lecz bardzo szybko ujawnia swoje prawdziwe oblicze. Chcesz wiedzieć na przykład, w jaki sposób zniszczy Ci wakacje? Drogi luksusowy pięciogwiazdkowy hotel? Tylko pięciogwiazdkowy?! Dla „jaśnie pani” to o wiele za mało. Zamiast niego na pewno wybierze „hotel” z dużo większą ilością gwiazdek – czyli pod gołym niebem. (Totalna „wieśniara”! Woli spać w namiocie niż w hotelu. Lubi spędzać noce blisko natury i w totalnie egzotycznych miejscach! Lubi czuć ten dreszczyk emocji… Dobrze ci radzę, trzymaj się od niej z daleka!)
Może chociaż dolecicie na miejsce jakimś normalnych samolotem? Albo chociaż w miarę wygodnym autokarem? Nieee… Bez szans. Ona preferuje stać przy drodze i zatrzymywać samochody. Zamiast jechać klimatyzowanym autobusem, zorganizowaną grupą, z przewodnikiem, a u celu – zwiedzić muzeum, jak Pan Bóg przykazał, stoisz z nią jak głupek na poboczu i wymachujesz kciukiem. Chciałbyś raz przeżyć tradycyjną i bezpieczną wycieczkę. Masz już dość tych nieustannych przygód i adrenaliny związanej z autostopem, które właśnie zapewniają Ci niezapomniane wrażenia do końca życia. Ona widzi w tym frajdę. Kręci ją ta ciągła niepewność jutra, ciągła niewiadoma i beztroska.
Najgorsze jest chyba to, że nic w podróży jej nie martwi… Co by się nie działo, ona zachowuje luz i spokój. Uda się złapać stopa – super, nie uda się – przecież mamy siebie, tańczmy! („Ja ci zaraz potańczę”…) Ughhh…
Myślisz, że to już koniec jej wad? Spokojnie, dopiero się rozkręca. Chciałbyś przeżyć na randce – jak każdy – niezręczną ciszę. Kto by tego nie lubił? Wiadomo. Niestety – twoja królowa serca i to musi Wam spieprzyć. Ma w zanadrzu tysiące fantastycznych historii i robi z nich użytek – może sypać nimi jak z rękawa. Zagada cię na śmierć. Nie mogłaby udawać nieśmiałej jak zwyczajna, przeciętna dziewczyna?!
Prezenty! Wszystkie dziewczyny lubią prezenty! Chcesz jej kupić drogą sukienkę albo nawet pierścionek. Tylko, że… ona woli namiot! „Bo wiesz, w tym jej starym namiocie już się przetarła podłoga”… To jest dla niej atrakcja wieczoru: namiot. A co ty dostaniesz od niej? Hehehe… Krawat, zegarek? Y-y. Nic z tych rzeczy. Spodziewaj się za to dużo bardziej spersonalizowanych prezentów, które świadczą o szczerym uczuciu; własnoręcznie wystruganego naszyjnika z kory drzewa z Kanady, kamienia z Tajlandii albo ewentualnie biletu do Gruzji (po której oczywiście podróżować będziecie autostopem). Jak można wytrzymać z taką babą?!
Ale już totalnym i to, moim zdaniem, naprawdę totalnym dnem jest fakt, że najbardziej zależy jej na szczęśliwym życiu. Fuj! Ona nie chce po prostu wegetować. Ona chce żyć! Pełnią życia! Czerpać z niego pełnymi garściami. Chce poznawać ludzi, rozmawiać z nimi, poznawać ich kulturę, uczyć się od nich. Nie jest nawet owładnięta chorą żądzą zrobienia wielkiej kariery zawodowej, ani nie zależy jej jakoś przesadnie na kupieniu własnego samochodu (w końcu ciągle wsiada do obcych aut, tylko nie do swojego)! Jak tak można? Przecież wszyscy dobrze wiedzą, że w życiu najważniejsze są pieniądze i niewyłamywanie się z ustalonych kanonów systemu. One nie wiedzą… Autostopowiczki. Panowie! Nie zakochujcie się w nich!

*artykuł ma charakter humorystyczny

(Zdjęcie dostałem od mojej dobrej przyjaciółki – Ani – z jej autostopowej podróży po Islandii 😉 )

Maciek Tomaszewski

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: