Podróż za jeden uśmiech – recenzja serialu

Recenzja serialu

Polski serial komediowo-przygodowy dla młodzieży (i nie tylko) z lat 70-tych. Dwóch nastoletnich kuzynów przemierza całą Polskę – od Krakowa do Helu autostopem.

Serial powstał na podstawie popularnej książki o tym samym tytule – autorstwa Adama Bahdaja (zresztą jest on również autorem scenariusza). Emitowany w czarno-białej telewizji gromadził przed ekranami tysiące polskich dzieci, wśród których znaleźli się pewnie także rodzice niektórych z nas. „Podróż za jeden uśmiech” wpisywała się bardzo w nastroje panujące wówczas w Polsce i odzwierciedlała modę, która wciąż jeszcze wtedy święciła triumfy – czyli podróżowanie autostopem. Główni bohaterowie serialu – czyli dwaj kuzyni z Krakowa – Duduś (grany przez Filipa Łobodzińskiego) i Poldek (grany przez Henryka Gołębiewskiego) szybko stali się ulubieńcami polskiej młodzieży; obiektem westchnień wielu dziewcząt oraz powodem zazdrości i inspiracją dla wielu chłopców.

Mamy więc Poldka – zaradnego, dowcipnego i skłonnego do bajdurzenia oraz Dudusia – rozpieszczonego, niesamodzielnego i trochę przestraszonego pomysłem przemierzania całej Polski autostopem. Akcja serialu rozpoczyna się w dzień wyjazdu. Chłopcy mieli jechać pociągiem, ale już w pierwszym odcinku gubią (?) pieniądze na bilet. Nie chcąc narażać rodziców na dodatkowe koszty, podejmują – ku uciesze widzów – decyzję o podróży… za jeden uśmiech. Podczas swojej wyprawy przeżyją – w 7 odcinkach po ok. pół godziny każdy – wiele wesołych, śmiesznych i zapierających dech w dziecięcych piersiach przygód. (Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałem to oglądać. Jednak nie mniejszą frajdę sprawiało mi wracanie do tego serialu podczas wspólnego familijnego oglądania.) Zawitają do wielu polskich miast i poznają wiele ciekawych osób.

[źródło kadrów: YouTube]

Dlaczego warto obejrzeć „Podróż za jeden uśmiech”?
Po pierwsze – wcale nie za jeden. Jestem pewien, że podczas seansu uśmiechniecie się o wiele więcej razy. Bo rzeczywiście serial jest śmieszny. Dialogi między parą głównych bohaterów – zwłaszcza smaczki ze strony Poldka – bawią do łez (spoiler alert: przepraszam, ale muszę zacytować choć jedną cytat-perełkę: „Człowieku, na jakim ty świecie żyjesz? Nie masz pojęcia o wyobrażeniu”! już po wszystkim.) Jest naprawdę zabawnie – nie trzeba żyć w tamtych realiach, żeby to zauważyć. Pośmiać można się też – momentami – z nie całkiem profesjonalnej gry młodych aktorów. (Ale oprócz nich uświadczymy na ekranie także takich legendarnych aktorów jak Jan Machulski, Alina Janowska czy Jerzy Turek.)
Po drugie „Podróż…” ma nie tylko walory rozrywkowe, ale też edukacyjne i wychowawcze. Uczy odwagi i samodzielności. Dorzuca do tego szczyptę spontaniczności. Pokazuje, że właściwie wystarczy się ruszyć z domu, żeby móc przeżyć naprawdę niesamowitą przygodę. Że „nasza piękna Polska cała” tylko czeka, żeby ją odkryć z przyjaciółmi. I że nie najważniejsze gdzie, ale z kim.
Cały serial utrzymany jest w takiej „przytulnej”, bezpiecznej i tradycyjnej konwencji. W końcu akcja dzieje się w wakacje, oglądamy beztroskie dzieciństwo bohaterów i ich przezabawne perypetie. Swoją drogą duet Duduś i Poldek zbudowany na zasadzie kompletnych przeciwieństw jest kwintesencją całego serialu. Obaj młodzi aktorzy doskonale się uzupełniają, bo też zupełnie do siebie nie pasują.

Trzeba też wspomnieć o muzyce, którą skomponował Jerzy Matuszkiewicz. Dziś czołówka (intro) „Podróży za jeden uśmiech” jest już kultowym kawałkiem muzycznym. Myślę, że wielu nawet nie wie, skąd zna tę melodię. Jest pozytywna, skoczna i wesoła – jak cały serial.
Poza tym „Podróż…”  ma wszystko, czego serialowi potrzeba: nocne ucieczki po prześcieradle przez okno, pościgi pociągów, aresztowania, noce pod stogami siana, a nawet pocałunki…

Gorąco polecam na długie zimowe, dla niektórych – być może nostalgiczne, wieczory – w rodzinnym gronie; będzie śmiesznie i miło. Albo po prostu puśćcie to dzieciom. Myślę, że dla nich to wciąż świetna rozrywka 😀

— Moja ocena —
★★★★★★★★★✩

 

Maciek Tomaszewski

PRZECZYTAJ TEŻ:

Nie zakochuj się w autostopowiczce!

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: