Czy autostop ssie? Wyznanie autostopowicza

Autostop jawi się jako kwintesencja luzu; młodości, spontaniczności, beztroski i szaleństwa. Moim zdaniem tak właśnie jest. I najczęściej właśnie tak wyglądają autostopowe opowieści po powrocie z podróży. Tym razem postanowiłem ujawnić mniej znaną stronę autostopu i pokazać, jakie ma wady. [Proszę się nie zrażać! Wady – wadami, ale autostop i tak jest super 😀 ] WADY AUTOSTOPU Przekornie zacznę od wymienienia plusów podróżowania autostopem, powiem, czego mnie […]

czytaj więcej

Stambulskie bazary – czyli tam, gdzie sprzedawcy śpiewają o mandarynkach

Byliśmy na kilku bazarach w Stambule. Wydaje mi się, że są to takie miejsca, w których nie dochodzi tylko do kupna i sprzedaży. Tam odbywa się coś więcej. To niemal ceremonia, rytuał, a nawet pewien rodzaj „nabożeństwa”. Byliśmy na kilku stambulskich bazarach; od słynnego The Grand Bazaar, po całkowicie nieturystyczne targowiska na obrzeżach centrum miasta. Jednak, wbrew temu, co by się mogło wydawać, wcale nie wybieraliśmy się tam w celu zrobienia zakupów (a przynajmniej  nie był […]

czytaj więcej

5 rzeczy, które zaskoczyło mnie w Stambule

Może dlatego, że do Turcji dotarliśmy drogą lądową, dłużej zajęło mi uświadomienie sobie, że znalazłem się w trochę innym świecie. Chcę Wam przedstawić 5 ciekawostek o Stambule. Od pierwszych w chwil spędzonych w tym mieście starałem się chłonąć wszystko, jak tylko potrafiłem. Chciałem jak najmocniej poczuć tę metropolię – ze wszystkimi jej aspektami; ludźmi, architekturą, zapachami i dźwiękami. Do pewnego momentu udawało mi się tylko „stać z boku” i, mimo, […]

czytaj więcej

Nie zakochuj się w autostopowiczce!

Naprawdę nie warto. Serio chciałbyś związać się z kobietą, która jest odważna, niezależna i szalona? Nie sądzę. *ten artykuł może wywołać kontrowersje, ale można też pamiętać, że ma charakter ironiczny 😀 Na samym początku dziewczyna sprawia wrażenie osoby całkiem normalnej. Lecz bardzo szybko ujawnia swoje prawdziwe oblicze. Chcesz wiedzieć na przykład, w jaki sposób zniszczy Ci wakacje? Drogi luksusowy pięciogwiazdkowy hotel? Tylko pięciogwiazdkowy?! Dla „jaśnie pani” to o wiele […]

czytaj więcej

Hagia Sophia. Czy Salomona zżera zazdrość?

Hagia Sophia została wzniesiona prawie 1500 lat temu. Legenda głosi, że cesarz Justynian Wielki, dokonując jej otwarcia, krzyknął: „Salomonie, przewyższyłem Cię!” Czy bizantyński cesarz rzeczywiście miał powody, żeby się tak chełpić swoim dziełem w 537 roku? Przekonałem się o tym niedawno na własne oczy. Patrzyłem jednak już na nieco inną świątynię, niż ta, którą oglądał Justynian i jego konstantynopolitańscy poddani. Przede wszystkim obecnie jest ona bogatsza […]

czytaj więcej

Klient po turecku

Wbrew pozorom nie chodzi o przepis ze stambulskiej książki kucharskiej. Chodzi o to, że dopiero w Turcji zrozumiałem, co to naprawdę znaczy „być klientem”. Odkąd wróciłem do domu, przeżywam permanentny mały szok kulturowy. Niestety ciągle jeszcze zdarzają mi się tu różne przykre przygody w relacji ja (klient) – usługodawca. (Chociaż muszę przyznać, że z dużą radością, satysfakcją i dumą odnotowuję coraz częstsze przejawy pełnego profesjonalizmu w obsłudze klienta […]

czytaj więcej

Noc w sercu Stambułu

Nocny Stambuł zdecydowanie nas porwał. Porwał nas wrzawą, różnorodnością i otwartością. Po prawie miesięcznej podróży autostopem dotarliśmy do Stambułu. Wzięliśmy porządną kąpiel, zostawiliśmy plecaki w hostelu i już pierwszego wieczoru bardzo podekscytowani ruszyliśmy w to legendarne miasto. (Historia Stambułu sięga nawet kilkuset lat przed Chrystusem. Poważną rolę miasto zaczęło odgrywać jednak w 330 roku, gdy zostało przebudowane przez rzymskiego cesarza Konstantyna Wielkiego, a jego nazwa zmieniona z Bizancjum na Konstantynopol. […]

czytaj więcej

Szomolya – szczęśliwa wiocha zabita dechami

— AUTOSTOPEM DO STAMBUŁU — CZĘŚĆ III Jakaś węgierska magia zaczęła działać natychmiast, gdy tylko postawiliśmy nogę w Szomoly’i. Ze zdziwienia i zachwytu nie mogłem wyjść do ostatniej chwili pobytu w tej węgierskiej wiosce. Wypoczęci i szczęśliwi wyszliśmy z łaźni tureckiej w Egerze – jako ostatni klienci tego dnia. Był już późny wieczór. Chcieliśmy zdążyć na ostatni autobus do pobliskiej wsi (oddalonej o ok. 15 km) – o nazwie „Szomolya” (czytaj: Samoja). Zdążyliśmy. Dworzec autobusowy […]

czytaj więcej

Karkonosze. Od schroniska do schroniska

— KARKONOSZE 2018 — CZĘŚĆ II Mieliśmy ambitny plan, aby przejść jakieś 20 km po górach i od słynnego schroniska „Samotnia” dojść do schroniska na Szrenicy. Udało się nam. Obudziliśmy się w „Samotni”. Za oknem w promieniach porannego słońca połyskiwał pięknie Mały Staw. Pierwsi tego dnia turyści docierali właśnie do schroniska. A nam bardzo nie chciało się wstawać. Jeszcze dłuuuższą chwilę kręciliśmy i wierciliśmy się w naszych łóżkach, zanim rozsądek […]

czytaj więcej

Karkonosze. Na czarnym szlaku

— KARKONOSZE 2018 — CZĘŚĆ I Jest coś uzależniającego w górskiej wędrówce; marszu w słońcu i odpoczynku w cieniu, w piciu wody ze strumienia i oddychaniu pełną piersią na szczycie. Tym razem usłyszałem głos wzywający mnie w Karkonosze… Któregoś dnia wakacji – niedawno – odezwała się do mnie moja koleżanka – Dominika (poznaliśmy się na trasie Wyścigu Autostopem). Napisała, że ma kilka dni urlopu i pomysł, żeby wykorzystać je na górską […]

czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: