Aktualności

Moje podróżnicze (xD) podsumowanie roku 2020

Z podróżami mijający rok nie miał w moim przypadku wiele wspólnego. Przynajmniej jeśli chodzi o ich dosłowne rozumienie. Pochodziłem wprawdzie trochę po górach i pośmigałem na rowerze, ale najważniejszą podróż 2020 odbyłem we własnym sercu. Okay, wiem, że może brzmieć to nieco pretensjonalnie (choć chyba nie bardziej niż poprawnie napisane „OK”…), ale naprawdę tak uważam. Plany z przyjaciółmi na mijający rok mieliśmy duże, jeśli chodzi o podróże. Niestety z wiadomych względów nie wypaliły. Zamiast tego […]

czytaj więcej

Jak zostałem prawdziwym drwalem?

W poszukiwaniu nowych doznań i nowych wyzwań zapisałem się na kurs drwala-pilarza. Podczas tych dziesięciu dni  z dala od codziennego życia – oprócz trudnej nauki, której się spodziewałem – czekało mnie bliskie jak nigdy, niemal intymne, obcowanie z przyrodą oraz poznanie kilku bardzo oryginalnych i ważnych dla mnie osób. -Ostatni raz cię użyłem, kolego – burknąłem do GPS-a, wjeżdżając w kolejną podejrzaną polną drogę. Głos z telefonu […]

czytaj więcej

Jak przepracowałem miesiąc w Bieszczadach?

Na 1/12 roku rzuciłem wszystko i wyjechałem w Bieszczady. Dostałem pracę w schronisku górskim. W tej ostatniej polskiej dziczy przeżyłem trudny, pouczający, lecz także piękny czas. Zastanawiałem się, co bym robił, gdyby nie Bieszczady. Doszedłem do wniosku, że nie istnieje żadna alternatywna rzeczywistość, w której zajmuję się teraz czymś innym lub jestem w innym miejscu. Musiałem tu przybyć. Nie wiedziałem na początku, skąd w głowie pojawił mi się ten pomysł. Poczułem chyba w pewnym momencie, że potrzebuję […]

czytaj więcej

Korona-stop. Jak wyobrażam sobie świat bez autostopu?

Rzeczywistość, jaką znaliśmy do tej pory, skończyła się (przynajmniej na jakiś czas). Od teraz ludzie będą zachowywać większą sterylność i unikać okazji, w których mogliby się zarazić. Mam nadzieję, że będziemy nadal się przytulać z rodziną i przyjaciółmi. Ale w jaki sposób odbije się to na autostopie? Rozumiem i nie mam tego nikomu za złe, że, gdy epidemia już przygaśnie, autostopowicze będą mniej chętnie zabierani przez kierowców. Trudno, żeby było inaczej, gdy wrócimy do normalnego(?) życia po kilku […]

czytaj więcej

Moje (podróżnicze) podsumowanie roku 2019

To był dla mnie trudny rok. Bywało pięknie. Bywało też smutno. Wielu chwil nie zapomnę do końca życia. Poznałem w tym roku wiele świetnych osób – jedne znałem już wcześniej, ale dopiero teraz je… „poznałem”. Innych zaś spotkałem na mojej drodze pewnie jeden jedyny raz w życiu. Jestem bardzo szczęśliwy, że miałem okazję dzielić z Wami wszystkimi chwile w moim życiu. Mam nadzieję, że kiedyś „wszyscy razem […]

czytaj więcej

Nie śpię, bo biegam. Dzikie Ryby w Poznaniu

Zadziwiające, jak ta sama (miejska) rzeczywistość może różnić się w dzień i w nocy. Dwa tygodnie temu wzięliśmy udział w Biegu Nocnym – organizowanym w Poznaniu. Można powiedzieć, że doświadczyliśmy „ciemnej strony” naszego miasta. A tak poważnie, jest to bardzo ciekawa i dobra inicjatywa. Stwarza wielopłaszczyznową i wartościową rozrywkę. Bieg organizowany jest co roku przez poznańskich harcerzy. Stąd większość uczestników wywodzi się z harcerskiego środowiska, zaś sama impreza […]

czytaj więcej

Pierwszy raz na fińskiej ziemi

[foto: Zuza Krasnopolska] Po niecałych dwóch tygodniach autostopowej podróży przez kraje bałtyckie dotarliśmy do Finlandii. Jak przywitała nas kraina jezior, ognisk i muminków? Naszą wizytę w Finlandii rozpoczęliśmy od stolicy – Helsinek. Spędziliśmy w nich wprawdzie bardzo niewiele czasu, bo jakieś 12 godzin, ale i tak zdążyły nas zaintrygować. Ciche miasto – dzień w Helsinkach Tym, co najbardziej zwróciło moją uwagę, było dziwne – niespotykane wcześniej – […]

czytaj więcej

Przedostatni etap podróży – przez morze. Prom z Estonii do Finlandii

[foto: Zuza Krasnopolska] Byliśmy już bardzo blisko finału naszej dwutygodniowej podróży. Wsiedliśmy na prom, którym chcieliśmy pokonać Zatokę Fińską. I wkrótce naszym oczom ukazał się upragniony ląd – Skandynawia… W Tallinnie spędziliśmy kolejną noc. Pozwiedzaliśmy trochę starówkę, która w stolicy Estonii jest naprawdę piękna. Czuliśmy się jak wyjęci z naszych czasów i wsadzeni do średniowiecznego miasta. Albo lepiej – do baśniowego świata. [foto: Zuza Krasnopolska] Odwiedziliśmy […]

czytaj więcej

Park Narodowy Lahemaa – czyli Finlandia w Estonii

Nie mogliśmy sobie chyba wymarzyć lepszych warunków na trekking. Piękna, magiczna, estońska przyroda. Wpadający już lekko w skandynawski – klimat. I na koniec kąpiel w Zatoce Fińskiej. Mniam, mniam. Do Parku Narodowego Lahemaa (est. Lahemaa rahvuspark, ang. Lahemaa National Park) – najstarszego i największego parku narodowego Estonii – dotarliśmy autobusem z Tallinna. Kosztowała nas ta przyjemność ok. 3 euro od osoby. 50 kilometrów. Wsiadaliśmy na głównym dworcu. Znajduje […]

czytaj więcej

Gdzie spałem? vol. 2

Różne rzeczy ludzie kolekcjonują. Ja na przykład lubię sobie zbierać w głowie oryginalne miejsca, w których przyszło mi kiedykolwiek spędzić noc. Tym razem wybrałem 5 miejscówek/okoliczności.   Miejscówka/okoliczność nr 1 Vama Veche, Rumunia, Morze Czarne [foto: Maciek Poćwierz] To spanko wygrywa zdecydowanie w kategorii „najpiękniejszy widok po otwarciu rano namiotu”. Akcja opowieści dzieje się w trakcie wyprawy „Autostopem do Stambułu 2018”. Kręciliśmy się wówczas trochę po Rumunii […]

czytaj więcej

Koniec sezonu nie istnieje – czyli autostopowy chillout w dobrym towarzystwie

Nie spodziewałem się, że będzie tak fajnie. A tymczasem na zlocie poznałem totalnie pozytywnych, otwartych i kochanych ludzi. Zlot (X Ogólnopolski Zlot Autostopowiczów, organizowany przez Stowarzyszenie Autostopowiczów Polskich) nie trwał długo. I dobrze. Bo, moim zdaniem, niedosyt, który pozostawił – po 2 dniach – sprawił właśnie, że smakował tak wyśmienicie. Impreza miała bardzo kameralny charakter. I to był jeden z jej największych plusów. Uczestników było chyba około 200. A i tak wystarczyło, żeby byli to ludzie naprawdę […]

czytaj więcej

Polacy na Łotwie łapią Włochów do Estonii

— Autostopem do Finlandii — Dzień 9 Gdy się idzie w słońcu przy autostradzie z ciężkimi plecakami, trochę się odechciewa. Ale gdy zatrzymują ci się dwaj Włosi, którzy mówią, że mogą podrzucić cię 300 km dalej – do Tallinna, bardzo się „zachciewa”. Tym razem w zespole byłem z Maksem. Około południa wyjechaliśmy tramwajem na obrzeża Rygi i na stacji benzynowej zaczęliśmy łapać stopa. Łotysze – Ryżanie byli bardzo uprzejmi, ale niestety w większości nie jechali […]

czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco?

Już dziś dołącz do mojego newslettera

Obserwuj mnie w social media: